Przedawnienie roszczeń to instytucja prawa mająca na celu zagwarantowanie pewności prawnej poprzez dyscyplinowanie wierzyciela, by realizował swoje roszczenia majątkowe w określonym przez bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa czasie (art. 117 § 1 k.c.). Upływ tego czasu nie jest jednak uwzględniany z urzędu, co skutkuje koniecznością podniesienia zarzutu przedawnienia przez osobę, która chce zwolnić się z odpowiedzialności.

Zasadą jest, że roszczenia z tytułu umów ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech (art. 819 § 1 k.c.). Wyjątek stanowią umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC), w wypadku których poszkodowanego do ubezpieczyciela o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przedawnia się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym (tzw. deliktem) lub wynikłą z niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania (art. 819 § 1 k.c.).

W przypadku deliktów znajdzie więc zastosowanie art. 4421 k.c. Zgodnie z § 1 tego artykułu roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

W art. 4421 § 2 k.c. ustawodawca zdecydował o odrębnym uregulowaniu przypadków, gdy szkoda jest wynikiem przestępstwa (tj. czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 albo karą surowszą – art. 7 § 2 k.k.) lub występku (tj. zabronionego zagrożonego grzywną powyżej 30 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc – art. 7 § 2 k.k.). Roszczenia wynikłe z takich zdarzeń ulegają przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Odrębnie zostało też uregulowane przedawnienie roszczeń ze szkody na osobie, które nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (4421 § 3 k.c). Ustawodawca zapewnił też ochronę w tym zakresie małoletnim poszkodowanym, których przedstawiciele ustawowi nie dopełniają obowiązków reprezentacji dzieci. Mianowicie w art. 4421 § 4 k.c. przewidział, że przedawnienie roszczeń osób małoletnich o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nie pełnoletności.

Przepisy prawa dają możliwość przerwania biegu przedawnienia. Istotą przerwy jest to, że cały czas od rozpoczęcia biegu przedawnienia do momentu jego przerwania nie podlega zaliczeniu do okresu przedawnienia. Oznacza to, że przedawnienie po przerwie biegnie na nowo według tych samych zasad jak pierwotnie. Do roszczeń z umów ubezpieczenia mają zastosowania ogólne reguły przerywania biegu przedawnienia przez dokonanie czynności określonych w art. 123 § 1 k.c., tj.

  1. każdej czynności przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;
  1. uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje;
  1. wszczęcie mediacji.

Oprócz powyższych czynności, osobom dochodzącym roszczeń z umów ubezpieczenia ustawodawca umożliwił przerwanie biegu przedawnienia poprzez dodatkową czynność, tj. zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia.

Świadczenie ubezpieczyciela, do którego jest zobowiązany na mocy art. 805 Kodeksu cywilnego, zawsze ma charakter terminowy. Termin do jego spełnienia (zwany potocznie terminem likwidacji szkody) kształtuje się różnie w zależności od rodzaju ubezpieczenia będącego podstawą przyjęcia odpowiedzialności ubezpieczyciela za skutki danego zdarzenia – nieco odmiennie kształtuje on się w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych i obowiązkowych.

Termin likwidacji szkody dla ubezpieczeń dobrowolnych (takich jak ubezpieczenie AC, ubezpieczenie na życie, ubezpieczenie mieszkania) wyznacza art. 817 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie 30 dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Termin ten może zostać wydłużony jedynie wówczas, gdy okazuje się niewystarczający dla wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia – wówczas świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe (art. 817 § 2 Kodeksu cywilnego), przy czym bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie 30-dniowym.

Jak wynika z art. 817 § 3 Kodeksu cywilnego, wskazane regulacje mają charakter semiimperatywny, co oznacza, że powyższe terminy mogą zostać zmodyfikowane jedynie na korzyść uprawnionego, a stosowne postanowienie w tym zakresie powinno zostać zawarte w umowie ubezpieczenia lub ogólnych warunkach ubezpieczenia będących z reguły jej integralną częścią.

Zauważyć nadto należy, że zgodnie z art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. nr 124, poz. 1151 ze zm.), jeżeli zakład ubezpieczeń nie zachowa terminu wypłaty odszkodowania przewidzianego w umowie lub też w Kodeksie cywilnym, jest zobowiązany do pisemnego zawiadomienia osoby zgłaszającej roszczenie o odszkodowanie o przyczynach niemożności zaspokojenia zgłaszanych roszczeń.

            Nieco odmiennie kształtuje się termin likwidacji szkody w przypadku ubezpieczeń obowiązkowych, do których zalicza się ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, ubezpieczenie budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych, a także ubezpieczenia wynikające z przepisów odrębnych ustaw lub umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską, nakładających na określone podmioty obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia (jak chociażby ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej adwokatów i radców prawnych czy brokerów ubezpieczeniowych). Termin spełnienia świadczenia z tytułu takiego ubezpieczenia regulowany jest w art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152 ze zm.). Podstawowa reguła wyznaczająca termin likwidacji szkody jest podobna, gdyż ubezpieczyciel jest zobowiązany do wypłaty świadczenia w terminie 30 dni, licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Analogicznie do regulacji z Kodeksu cywilnego termin ten może zostać przedłużony – kiedy wyjaśnienie w tym czasie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości odszkodowania okaże się niemożliwe, odszkodowanie podlega wypłaceniu w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Istotną różnicą w stosunku do ubezpieczeń dobrowolnych jest dodatkowy rygor nałożony na ubezpieczyciela przez ustawodawcę, bowiem świadczenie nie może zostać wypłacone później niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie. Jedynym wyjątkiem od tej zasady pozwalającym na przekroczenie terminu 90 dni jest sytuacja, w której stwierdzenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub też określenie wysokości odszkodowania uzależnione jest od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.

            Dodatkowo na ubezpieczyciela nałożony jest obowiązek zawiadomienia na piśmie uprawnionego, w terminie 30 dni od dnia zawiadomienia o szkodzie, o przyczynach uniemożliwiających zaspokojenie jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także obowiązek wypłacenia bezspornej części odszkodowania. Wskazać przy tym należy, iż przyjęcie odszkodowania, którego wysokość w odczuciu uprawnionego nie jest wystarczająca, nie zamyka drogi do dochodzenia dalszych roszczeń.

            Zgodnie z art. 14 ust. 3a powołanej wcześniej ustawy, w przypadku niewypłacenia przez zakład ubezpieczeń odszkodowania w przewidzianych terminach lub niedopełnienia obowiązku powiadomienia poszkodowanego na piśmie o przyczynach zwłoki i przypuszczalnym terminie wypłaty odszkodowania, poszkodowany ma możliwość powiadomienia o tych nieprawidłowościach Komisję Nadzoru Finansowego, która zastosuje wówczas przewidziane prawem środki nadzorcze. Podkreślić ponadto należy, że w myśl art. 14 ust. 4rzeczonej ustawy, jeżeli zakład ubezpieczeń w powyższych terminach nie ustali ważności umowy ubezpieczenia obowiązkowego ani osoby odpowiedzialnej za szkodę, właściwy do wypłaty odszkodowania jest Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, wobec czego zakład ubezpieczeń zobowiązany jest niezwłocznie przesłać do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego zgromadzoną dokumentację, powiadamiając o tym osobę zgłaszającą roszczenie.

            W przypadku zarówno świadczeń pokrywanych z ubezpieczeń obowiązkowych, jak i nieobowiązkowych, upływ umownych lub ustawowych terminów likwidacji szkody powoduje wymagalność świadczenia. W związku z powyższym już kolejnego dnia roszczący ma prawo do naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie zapłaty, o ile zawarta umowa ubezpieczenia nie przewiduje innej wysokości odsetek, chociażby nie poniósł w związku z uchybieniem terminu żadnej szkody.

            Jeżeli ubezpieczyciel, wskutek okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność, nie spełnia świadczenia w terminie, a jeżeli termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez osobę uprawnioną do jego otrzymania, dopuszcza się zwłoki, to jest opóźnienia kwalifikowanego, przewidzianego art. 476 Kodeksu cywilnego. Uprawniony może wówczas żądać, poza odsetkami, naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki na zasadach ogólnych.

            Podkreślenia nadto wymaga, że nie jest istotne, kto dokonuje zawiadomienia o wypadku, od którego otrzymania przez ubezpieczyciela rozpoczyna się termin do spełnienia świadczenia. Nie jest także konieczne oznaczenie wysokości świadczenia, jakiego żąda od zakładu ubezpieczeń – ustaleń w tym zakresie dokonuje zakład ubezpieczeń, wydając następnie odpowiednią „decyzję”. Istotne przy tym jednak pozostaje, że jeżeli poszkodowany po jej otrzymaniu lub wcześniej nie określi kwotowo swego roszczenia, towarzystwo ubezpieczeń nie pozostaje wówczas w opóźnieniu co do kwot nieobjętych jego własnymi ustaleniami.

            W końcu wskazać należy, iż nie istnieją żadne regulacje – czy to dotyczące ubezpieczeń dobrowolnych czy obowiązkowych – wprowadzające dodatkowy termin dla ubezpieczyciela na odpowiedź na pismo roszczącego, w którym kwestionuje on stanowisko ubezpieczyciela w zakresie wysokości należnego świadczenia. Co więcej, jeżeli takie odwołanie sprowadza się do żądania dokonania weryfikacji dotychczasowych ustaleń (co w praktyce ma najczęściej miejsce), a nie jest zgłoszeniem zupełnie nowych, nieznanych i nieprzedstawionych dotąd okoliczności wymagających wyjaśnienia, ubezpieczyciel powinien ustosunkować się do niego w ramach wyznaczonego przepisami terminu likwidacji szkody liczonych od zgłoszenia wypadku. Narzucane przez ubezpieczyciela terminy na załatwienie sprawy i rozpatrzenie odwołania w żaden sposób nie wiążą roszczącego.

Autocasco to dobrowolne ubezpieczenie pojazdów, którego celem jest ochrona pojazdu oraz jego części przed utratą, zniszczeniem, uszkodzeniem lub kradzieżą. Z uwagi na fakt, że jest to ubezpieczenie dodatkowe jego posiadanie zależy wyłącznie od właściciela pojazdu.

W przeciwieństwie do obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC), gdzie zastosowanie znajdują przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, przy likwidacji szkody osoby posiadającej ubezpieczenie autocasco (AC) zastosowanie mają ogólne warunki ubezpieczenia autocasco (OWU).

Problemy, z którymi można się spotkać ilekroć dochodzi do zdarzenia drogowego, którego skutkiem są duże uszkodzenia pojazdu to przede wszystkim: 1) ocena czy mamy do czynienia ze szkodą częściową, czy też całkowitą oraz 2) wyznaczenie wysokości przysługującego ubezpieczonemu świadczenia.

Odnosząc się do zagadnienia szkody całkowitej w ubezpieczeniu autocasco (AC) trzeba wskazać, że zasadniczo różni się ono od pojęcia szkody, które funkcjonuje w ubezpieczeniu OC. W przeciwieństwie bowiem do OC (w którym szkoda całkowita ma miejsce, wtedy gdy koszt naprawy pojazdu przewyższa wartość samochodu), ze szkodą całkowitą w AC będziemy mieć do czynienia, gdy koszt naprawy pojazdu przekroczy próg tzw. opłacalności naprawy wskazany w warunkach ubezpieczenia autocasco (OWU). To ubezpieczyciel wyznacza zatem granicę, po której przekroczeniu naprawa pojazdu uznana zostanie za nieopłacalną, zaś szkoda będzie miała charakter całkowity. Zwykle bariera ta mieści się w przedziale 60%-80% wartości pojazdu, jednakże w praktyce jej wysokość wyznacza indywidualnie każdy ubezpieczyciel. Aby więc stwierdzić jaki jest rzeczywisty zakres powstałej szkody (i czy mieści się w przedziale procentowym wskazanym w OWU) ubezpieczyciel w pierwszej kolejności określa wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym, a następnie ustala wartość pozostałości po pojeździe. Łatwo zatem zauważyć, że wartość szkody całkowitej ustalona dla osoby posiadającej ubezpieczenie OC zawsze będzie różnić się od wartości szkody całkowitej ustalonej dla ubezbieczonego w AC.

Należy zwrócić uwagę, że potencjalna możliwość naprawienia pojazdu nie ma decydującego znaczenia przy zakwalifikowaniu szkody jako całkowitej lub częściowej, gdyż może dojść do sytuacji, w której mimo iż w naszym przekonaniu pojazd będzie zdatny do naprawy, wysokość szkody przewyższy wyznaczony przez ubezpieczyciela próg opłacalności naprawy i w konsekwencji stwierdzona zostanie szkoda całkowita.

Przechodząc do problematyki wysokości przysługującego ubezpieczonemu świadczenia pozostaje wskazać w jaki sposób ubezpieczyciel określa wartość należnego odszkodowania w sytuacji, gdy stwierdzona zostanie szkoda całkowita. Otóż na wartość otrzymanej przez ubezpieczonego kwoty składają się suma otrzymanej ze sprzedaży pozostałości po pojeździe (wraku samochodu) oraz kwota ustalona przez ubezpieczyciela różnica pomiędzy wartością pojazdu nieuszkodzonego oraz po wypadku (wartość pojazdu przez zdarzeniem – wartość pojazdu po zdarzeniu). W praktyce wartość pojazdu nieuszkodzonego często jest zaniżana, zaś wartość powypadkowa auta podwyższana, gdyż taka kalkulacja umożliwia ubezpieczycielowi przyznawanie możliwie najniższych odszkodowań.

Wskazana wyżej wartość pojazdu sprzed szkody oraz po niej zwykle szacowana jest przez ubezpieczyciela przy użyciu systemu EUROTAX, AUDATEX lub INFO-EXPERT z uwzględnieniem szeregu takich czynników jak m.in. stan techniczny auta, dotychczasowa liczba właścicieli czy naprawa pojazdu. W sytuacji gdy szacunkowa wycena pojazdu w naszym przeświadczeniu odbiega od jego rzeczywistej wartości zasadne będzie odwołanie się od stanowiska ubezpieczyciela ze wskazaniem w jakim zakresie sporządzony przez niego kosztorys nie odpowiada rzeczywistej cenie samochodu.

Jeżeli natomiast chodzi o postępowanie względem pozostałości po pojeździe – to właściciel pojazdu jest ich dysponentem, to do niego należy zatem decyzja o ewentualnej naprawie lub też sprzedaży pozostałości po samochodzie. Jeżeli właściciel pojazdu napotka trudności w sprzedaży wraku po cenie wskazanej przez ubezpieczyciela może odwołać się od wydanej przez niego decyzji i zakwestionować przedstawioną przez ubezpieczyciela wycenę. Niekiedy ubezpieczyciele oferują pomoc w zbyciu pozostałości pojazdu ubezpieczonego – jest to znaczne ułatwienie dla właściciela, który ma problem ze sprzedażą wraku po cenie wskazanej przez ubezpieczyciela, jednakże zwykle wiąże się z dodatkowymi opłatami na rzecz ubezpieczyciela (np. 10% prowizja od ceny sprzedaży pojazdu).

Bez względu jednak na przyjęty sposób wyliczenia należnego ubezpieczonemu świadczenia trzeba pamiętać, że maksymalna kwota jaką w razie wystąpienia szkody całkowitej może uzyskać ubezpieczony, to co do zasady kwota na jaką pojazd został ubezpieczony (suma ubezpieczenia). W związku z powyższym istotne jest, aby suma ubezpieczenia pojazdu odzwierciedlała jego rzeczywistą wartość, gdyż tylko takie rozwiązanie pozwoli na pokrycie w pełni kosztów naprawy. W innym wypadku może dojść do sytuacji, w której nie odzyskamy całej kwoty z powodu niedoubezpieczenia (gdy kwota ubezpieczenia będzie niższa niż wartość rynkowa auta). Trzeba także wskazać, że wypłata odszkodowania przy szkodzie całkowitej niejako wyczerpuje sumę ubezpieczenia, a umowa autocasco wygasa.

Reasumując, pamiętać należy, że szkoda całkowita w przypadku ubezpieczenia AC kształtuje się odmiennie niż w OC. Przede wszystkim AC jest ubezpieczeniem dobrowolnym, którego kształt uwarunkowany jest treścią umowy zawartej z ubezpieczycielem oraz treścią OWU. W odróżnieniu od umowy ubezpieczenia OC szkoda całkowita ma miejsce po przekroczeniu wskazanego przez ubezpieczyciela progu opłacalności naprawy pojazdu. Dla optymalnego zabezpieczenia swoich interesów przed mogącą zaistnieć szkodą należy zatem uważnie zapoznać się z warunkami znajdującymi się w OWU oraz z przedstawioną przez ubezpieczyciela wyceną pojazdu ubezpieczonego.

Chociaż w świadomości społecznej najpowszechniejszymi formami rekompensaty za szkodę wynikającą z uszkodzenia ciała lub z rozstroju zdrowia są jednorazowe świadczenia pieniężne (odszkodowanie oraz zadośćuczynienie), to nie można zapominać, że osoby poszkodowane mogą domagać się również świadczeń innego rodzaju, do których zalicza się renta.

            Zgodnie z treścią art. 444 § 2 Kodeksu cywilnego (dalej: K.c.) w sytuacji, gdy poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.

            Z przytoczonego wyżej przepisu wynika, że osoba poszkodowana może domagać się od podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody (którym jest sprawca deliktu lub ubezpieczyciel) wyrównania poniesionej straty poprzez przyznanie i wypłatę w należytej wysokości renty będącej świadczeniem ciągłym. Renta ta zwana jest rentą uzupełniającą albo rentą wyrównawczą.

            Żądanie przez pokrzywdzonego renty wyrównawczej jest uzasadnione w trzech przypadkach:

– całkowitej lub częściowej utraty przez pokrzywdzonego zdolności do wykonywania pracy zarobkowej, przez co należy rozumieć zupełną utratę możliwości uzyskiwania dochodu z tytułu wykonywania pracy lub prowadzenia działalności gospodarczej albo zmniejszenie możliwości uzyskiwania dochodu w dotychczasowej wysokości,

– zwiększenia się potrzeb pokrzywdzonego (najczęściej dotyczy to kosztów zmierzających do poprawy jego stanu zdrowia, takich stałe koszty opieki czy rehabilitacji),

– zmniejszenia się widoków powodzenia pokrzywdzonego na przyszłość (np. w wyniku utracenia szczególnych zdolności, którymi poszkodowany dysponował przed zdarzeniem powodującym szkodę).

            Poszkodowany powinien wiedzieć, że odmowa przyznania renty przez podmiot zobowiązany do naprawienia szkody nie zamyka drogi do uzyskania tego świadczenia. Osoba uprawniona może bowiem skutecznie dochodzić przyznania renty w postępowaniu sądowym. Sąd może również zwiększyć wysokość przyznanej poszkodowanemu renty, jeżeli zostanie ona przyznana przez zobowiązanego w zaniżonej wartości.

            Co więcej, poszkodowany może domagać się od podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody zarówno wypłaty świadczenia o charakterze jednorazowym, jak również przyznania renty, oczywiście o ile zaistnieją przesłanki określone w art. 444 § 2 K.c. Należy bowiem pamiętać, że podmiot zobowiązany musi naprawić szkodę w pełnym zakresie. Oznacza to, że osoba poszkodowana może żądać wypłacenia jej zarówno jednorazowego odszkodowania lub zadośćuczynienia, jak również domagać się od podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody także renty uzupełniającej.

Istotną kwestią przy ustalaniu świadczeń należnych poszkodowanemu pozostaje ustalenie czy i w jakim zakresie „przyczynił się” on do powstałej szkody. Art. 362 Kodeksu cywilnego stanowi bowiem, iż „jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

     Orzecznictwo wykształciło akceptowaną w praktyce definicję przyczynienia, zgodnie z którą przyczynieniem się jest każde zachowanie się poszkodowanego pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Przyczynienie się do szkody występuje wtedy, gdy na podstawie stanu faktycznego sprawy uzasadniony jest wniosek, że bez udziału poszkodowanego szkoda by nie powstała lub nie przybrałaby ustalonych rozmiarów. Uznanie przyczynienia się za kategorię obiektywną oznacza, że nie należą do jej treści elementy podmiotowe, takie jak wina lub jej brak. Mają one natomiast znaczenie dla stopnia zmniejszenia odszkodowania, co w praktyce zwykle nazywa się „stopniem przyczynienia się poszkodowanego”. (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 25 marca 2015 r., sygn. akt I ACa 1040/14, LEX nr 1668584)

     Powszechnie stosowaną praktyką, tak przez sądy jak i ubezpieczycieli, jest procentowe określenie przyczynienia, a następnie stosunkowe obniżenie wszelkich należnych poszkodowanemu świadczeń (np. odszkodowania, zadośćuczynienia) o ustalony procent. Podkreślić w tym miejscu należy jednak, iż ustalenie przyczynienia się nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, zaś każdorazowo wymagana jest analiza okoliczności danej sprawy. W obowiązującym systemie prawnym brak jest jakichkolwiek wiążących wytycznych co do tego jakie zdarzenia uznaje się za przyczynienie. Orzecznictwo wypracowało natomiast praktyczne wskazówki odnośnie kwalifikowania działań lub zaniechań poszkodowanego jako przyczynienie.

     W wyroku z dnia 02 grudnia 1985 r. (sygn. akt IV CR 412/85) Sąd Najwyższy wskazał, iż „osoba, która decyduje się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu alkoholu, przyczynia się do odniesionej szkody powstałej w wyniku wypadku komunikacyjnego, gdy stan nietrzeźwości kierowcy pozostaje w związku z tym wypadkiem. Spożywanie napoju alkoholowego z takim kierowcą przed jazdą uważać należy za znaczne przyczynienie się do powstania szkody.”

     Za przyczynienie się uznawać należy również zaniechanie obowiązkowi włączenia świateł w pojeździe, z którym następnie zderzył się inny pojazd. W uzasadnieniu powyższego Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lipca 1983 r. (sygn. akt II CR 212/83) wskazał, że przez niewłączenie świateł poszkodowany uniemożliwia innym użytkownikom drogi skuteczniejsze dostrzeżenie położenia pojazdu, a tym samym okoliczność tę uznaje się za przyczynienie do wypadku w istotnym stopniu. Dodatkowo zauważyć należy, iż stwierdzenie w wyroku przez sąd karny popełnienia przestępstwa, nie stoi na przeszkodzie ustaleniu, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody spowodowanej przez skazanego. (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 20 grudnia 2012 r., sygn. akt I ACa 1000/12)

      Sąd Najwyższy rozważał też częste przypadki potrącenia pieszych. I tak, w tym zakresie warto przywołać wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2005 r., sygn. akt II CK 481/04, zgodnie z którym osoba piesza przechodząca przez jezdnię w miejscu oznaczonym powinna mieć zapewnione maksymalne bezpieczeństwo. Kierowca zawsze musi się liczyć z możliwością pojawienia się na jezdni osoby pieszej, jest więc zobowiązany zmniejszyć szybkość do granic pozwalających w razie potrzeby na natychmiastowe zatrzymanie pojazdu. W związku z tym kierowca ma obowiązek obserwowania nie tylko jezdni, ale również przylegającego do jezdni w miejscu przejścia chodnika, aby upewnić się, czy nikt nie wkracza na jezdnię, a jeżeli wkracza, to natychmiast hamować.

       Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 21 lutego 2013 roku (I ACa 807/12) dokonując wykładni art. 362 k.c. wskazał, iż typologia przyczynienia się jest następstwem zdekodowania pojęcia normalnego następstwa zdarzeń powodowanych zachowaniem samego pokrzywdzonego. „Normalne następstwa” w myśl tego orzeczenia to sytuacje typowe, wskazujące na to, że zaistniały stan rzeczy nie nastąpiłby gdyby nie czynnik sprawczy przypisywany poszkodowanemu. Od strony subiektywnej poszkodowany co najmniej godzi się (wskutek niedbalstwa, lekkomyślności) z wystąpieniem określonych skutków związanych z podejmowanymi przez niego działaniami. Niewątpliwie w takiej sytuacji będzie osoba, która aranżuje zarzewie konfliktu. Wówczas winna liczyć się z negatywnymi następstwami jakie mogą ją spotkać, także w postaci uszczerbku na ciele, co stanowić może podstawę do przypisania jej zachowania pozytywnie kwalifikowanego na płaszczyźnie art. 362 k.c.

Zaznaczyć wypada, iż niewykluczone jest obniżenie świadczeń należnych małoletniemu, który nie ukończył lat 13. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 6 lutego 2014 r., sygn. akt I ACa 1006/13 wskazał, iż o ile bowiem w odniesieniu do małoletniego, który nie ukończył 13. roku życia (art. 426 k.c.) nie można mówić o winie, a tym samym i o szkodzie powstałej wyłącznie z winy poszkodowanego, a więc o przesłance, która co do zasady zwalnia z odpowiedzialności (art. 435 k.c. w zw. z art. 436 k.c.), o tyle można mówić o jego ewentualnym przyczynieniu się do szkody, co oznacza, że zachowanie się małoletniego poszkodowanego uwzględniające jego wiek, stopień świadomości i rozeznania może uzasadniać pomniejszenie należnych mu świadczeń na podstawie art. 362 k.c. W praktyce orzeczniczej osądzony został przypadek, w którym trzynastoletni chłopiec wspiął się na słup wysokiego napięcia. Rozpoznający sprawę Sąd Apelacyjny w Lublinie (wyrok z dnia 3 sierpnia 2011 r., sygn. akt I ACa 298/11) uznał, iż chłopiec w wieku trzynastu lat musi zdawać sobie sprawę, iż kontakt z urządzeniami elektrycznymi jest niebezpieczny, tym bardziej, iż zabronionym jest wchodzenie na słup wysokiego napięcia, zwłaszcza w sytuacji, gdy o tym zakazie i grożącym niebezpieczeństwie informują umieszczone na słupie elektrycznym tabliczki. Wejście zatem na słup elektryczny Sąd ocenił jako naganne zachowanie powoda w dniu wypadku, będące jednocześnie zachowaniem obiektywnie nieprawidłowym, skutkującym przyczynieniem się do powstania szkody.

W kontekście powyższego stwierdzić należy, iż każde zdarzenie, którego następstwem jest szkoda wymaga indywidualnej oceny i analizy w zakresie działań lub zaniechań poszkodowanego. Ustalenie, że poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, aktualizuje powinność oceny przez sąd, przy uwzględnieniu okoliczności sprawy, w tym ewentualnie stopnia winy obu stron, w jakim zakresie wpływa to – in minus – na granice obowiązku odszkodowawczego osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. W każdym przypadku przyczynienia odszkodowanie ulega zmniejszeniu, jakkolwiek w okolicznościach danej sprawy może to nastąpić w stopniu zupełnie

Wypadki komunikacyjne zdarzają się codziennie i mogą przydarzyć się każdemu. Warto zatem wiedzieć, że za poniesione w wypadku obrażenia i ich konsekwencję dla życia i zdrowia poszkodowanego, należą mu się od ubezpieczyciela odpowiednie świadczenia. Co ważne katalog przedmiotowych świadczeń przysługujących osobie poszkodowanej wypadkiem jest dość szeroki, są to bowiem wszelkiego rodzaju koszty pozostające w związku z wypadkiem – na co wskazuje treść przepisu art. 444 § 1 k.c. zgodnie, z którym w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.

            Bazując na orzecznictwie sądowym można spróbować stworzyć katalog kosztów, których zwrot będzie przysługiwał poszkodowanemu w związku z wypadkiem. Katalog ten obejmuje swoim zakresem:

  1. koszty związane z szeroko pojętym leczeniem i rehabilitacją poszkodowanego w szczególności zwrot kosztów za leki, inne preparaty mające na celu polepszenie stanu zdrowia poszkodowanego, zwrot kosztów zakupu sprzętu ortopedycznego jak i rehabilitacyjnego np. aparatów słuchowych, wózków inwalidzkich, protez, kul,zwrot kosztów za wizyty w Szpitalu, za konsultacje medyczne, za zabiegi rehabilitacyjne mające na celu przywrócenie sprawności sprzed wypadku.

W aspekcie żądania zwrotu kosztów związanych z leczeniem i rehabilitacją warto wspomnieć, że co do zasady poszkodowany powinien skorzystać z publicznej opieki zdrowotnej, jeżeli jest ubezpieczony. W orzecznictwie sądowym spotkać można jednak tendencję do zasądzenia kosztów leczenia prywatnego, jeśli wydatki te były uzasadnione, co ma miejsce np. gdy na wizytę u specjalisty (co jest dość częstą sytuacją) poszkodowany musiał by długo oczekiwać a potrzebna jest niezwłoczna wizyta.

Z wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26 listopada 1991 r. ( III A Pr 75/91) wynika, iż „prawa żądania zwrotu bądź wyłożenia z góry kosztów leczenia nie pozbawia poszkodowanego okoliczność, że korzysta z uzupełnionego lecznictwa, jeżeli zostało wykazane, że celowe jest stosowanie takich metod, zabiegów lub środków, które nie wchodzą w zakres leczenia nieodpłatnego w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.”

  1. koszty związane z odżywianiem poszkodowanego; w związku z zaleceniem lekarza stosowanie określonej diety.
  1. koszty opieki nad poszkodowanym; pod tym pojęciem mieści się zwrot kosztów zarówno specjalistycznej opieki medyczno – lekarskiej i pielęgniarskiej jak i sprawowanej przez członków najbliższej rodziny w okresie leczenia i rehabilitacji.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 4 października 1973 roku, II CR 365/73 poszkodowanemu również przysługuje prawo żądania zwrotu kosztów w ramach art. 444 § 1 kodeksu cywilnego z tytułu porzucenia przez żonę pracy zarobkowej, w celu pielęgnacji męża. Nie może jednak kwota ta przekraczać wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje do wykonywania czynności pielęgnacyjnych.

  1. koszty transportu poszkodowanego i jego bliskich; dojazdy na wizyty lekarskie, konsultacje i zbiegi rehabilitacyjne, przewóz do szpitala.
  1. koszty adaptacji mieszkania stosownie do potrzeb poszkodowanego;
    przerobienie łazienki, ubikacji – wyposażenie ich w urządzenia pomocowe, w orzecznictwie Sądowym przyjmuje się, że uzasadnionym kosztem jest także, w niektórych sytuacjach zmiana mieszkania np. na znajdujące się na parterze, koszty wykonania podjazdów, pochylni dla niepełnosprawnych.
  1. koszty przygotowania do wykonywania nowego zawodu; zakup podręczników i innych pomocy naukowych, opłaty za wszelkiego rodzaju kursy, szkolenia niezbędne do zdobycia nowego zawodu,
  1. zwrot utraconych zarobków w następstwie wypadku. W tym miejscu warto wskazać, że w orzecznictwie sądowym dopuszcza się również zwrot utraconych korzyści – np gdy poszkodowany wypadkiem nie mógł wykonać usługi, za którą miał otrzymać wynagrodzenie.
  1. koszty leczenia i pogrzebu; jeżeli poszkodowany po wypadku zmarł zwrotu kosztów leczenia powypadkowego i pogrzebu może domagać się osoba, która je poniosła.

            W aspekcie problematyki związanej ze zwrotem kosztów leczenia warto wskazać na stosunkowe nowe orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2014 r. (I CSK 634/13), w którym Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż poszkodowanemu może, w niektórych sytuacjach przysługiwać odszkodowanie z OC za koszty operacji plastycznej poprawiającej wygląd.
To bardzo dobry wyrok dla poszkodowanych w wyniku wypadku, potwierdzający dodatkowo tendencję do zasądzania poszkodowanym kosztów leczenia prywatnego, w przypadku gdy było ono konieczne.

Na zakończenie warto wspomnieć, że ważne jest by wszystkie wydatki i poniesione koszty odpowiednio udokumentować i udowodnić. Z tego względu warto zbierać faktury, rachunki, kosztorysy, potwierdzenia wizyt co znacznie ułatwi i skróci proces dochodzenia należnych świadczeń.

Roszczenie regresowe, zwane również roszczeniem zwrotnym, jest uprawnieniem ubezpieczyciela do żądania od sprawcy szkody zwrotu wypłaconego w związku z zaistniałą szkodą odszkodowania. W polskim prawie wyróżnić można dwa rodzaje przysługującego ubezpieczycielowi roszczenia regresowego – regres typowy i regres nietypowy. Podstawową różnicą między tymi roszczeniami jest to, od kogo ubezpieczyciel może żądać zwrotu wypłaconego odszkodowania – w przypadku regresu typowego jest to osoba trzecia będąca sprawcą szkody, a w przypadku regresu nietypowego będzie to najczęściej ubezpieczający lub osoba kierująca jego pojazdem.

I Regres typowy.

 

            Podstawą regresu typowego jest przepis zawarty w art. 828 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem „jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na ubezpieczyciela do wysokości zapłaconego odszkodowania. Jeżeli zakład pokrył tylko część szkody, ubezpieczającemu przysługuje co do pozostałej części pierwszeństwo zaspokojenia przed roszczeniem ubezpieczyciela.”

            Unormowany powyższym przepisem regres typowy wprowadza więc zasadę, iż w przypadku braku odmiennej umowy i wypłaty przez ubezpieczyciela odszkodowania przejmuje on prawo żądania zwrotu wypłaconego odszkodowania od osoby trzeciej, będącej sprawcą szkody. Od powyższej zasady istnieje jeden wyjątek, zawarty w § 2 wskazanego powyżej przepisu, w świetle którego ubezpieczyciel nie przejmuje roszczenia o zwrot wypłaconego odszkodowania w sytuacji, w której sprawcą szkody była osoba prowadząca z ubezpieczającym wspólne gospodarstwo domowe, chyba że wyrządziła ona szkodę umyślnie.

            W praktyce oznacza to, że ubezpieczyciel po wypłaceniu ubezpieczającemu odszkodowania za wyrządzoną mu szkodę ma prawo domagać się od osoby, która tą szkodę wyrządziła zwrotu wypłaconego odszkodowania, prawo to obejmuje wszelkie dostępne środki prawne, łącznie z możliwością wytoczenia powództwa.

II Regres nietypowy.

 

            Opisana powyżej instytucja regresu typowego obejmuje swoim zastosowaniem sytuacje, w której ubezpieczyciel pokrył szkodę wyrządzoną w majątku ubezpieczającego przez osobę trzecią. Mieć na uwadze należy jednakże, iż nie zawsze wypłacając odszkodowanie ubezpieczyciel pokrywa szkodę wyrządzoną przez osobę trzecią, w wielu przypadkach sprawcą szkody za którą odpowiedzialność odszkodowawczą ponosi ubezpieczyciel jest sam ubezpieczony lub osoba upoważniona przez niego do używania jego mienia. Dzieje się tak głównie w przypadku umów ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (OC). Codziennością jest pokrywanie przez ubezpieczycieli szkód wyrządzonych w pojazdach innych uczestników ruchu przez ubezpieczającego lub kierującego pojazdem ubezpieczającego. W takiej sytuacji możliwość dochodzenia zwrotu wypłaconego odszkodowania od sprawcy szkody, a więc często samego ubezpieczającego, jest ograniczona.

Regres nietypowy, a więc prawo ubezpieczyciela do zwrócenia się z żądaniem zwrotu wypłaconego odszkodowania do sprawcy szkody został uregulowany w przepisie z art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. W przepisie tym zostały przewidziane cztery sytuacje uprawniające ubezpieczyciela do dochodzenia zwrotu wypłaconego odszkodowania. Tymi sytuacjami są:

  1. wyrządzenie przez kierującego pojazdem szkody umyślne, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisówo przeciwdziałaniu narkomanii;
  1. wejście w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa;
  1. nie posiadanie wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa;
  1. zbiegnięcie z miejsca zdarzenia.

Z powyższego wynika, iż w przypadku ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej możliwość dochodzenia przez ubezpieczyciela zwrotu wypłaconego roszczenia jest ściśle ograniczona do czterech, opisanych powyżej sytuacji. Niedopuszczalne jest rozszerzanie przez ubezpieczycieli przedstawionego powyżej katalogu sytuacji upoważniających ich do wystąpienia z roszczeniem regresowym.

            Reasumując, roszczenie regresowe jako uprawnienie ubezpieczyciela do dochodzenia od sprawcy szkody zwrotu wypłaconego przez niego odszkodowania jest co do zasady nieograniczone w przypadku gdy sprawcą szkody jest osoba trzecia, a ściśle ograniczone w przypadku gdy szkoda objęta była umową ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej a jej sprawcą był sam ubezpieczający lub osoba korzystająca z jego mienia.

Na tle wielopłaszczyznowej obecnie integracji europejskiej wyłania się problem transgranicznego ruchu drogowego i likwidacji szkód komunikacyjnych z elementem zagranicznym. Równolegle wzrasta udział w ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej pojazdów zarejestrowanych za granicą, a w konsekwencji pojawia się coraz więcej wypadków czy kolizji drogowych powodowanych przez cudzoziemców. Sytuacja prawna poszkodowanego w takim zdarzeniu drogowym zależy od tego, z jakiego kraju jest sprawca i jaki posiada on rodzaj ubezpieczenia.

Analizując najbardziej prawdopodobne gdyż najczęstsze wypadki, rozważyć należy następujące warianty:

  1. pojazd sprawcy szkody zarejestrowany jest na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Andory, Chorwacji lub Serbii – wówczas w razie zdarzenia szkodowego należy dokładnie spisać:
  • datę, miejsce, godzinę zdarzenia
  • numer rejestracyjny sprawcy
  • kraj rejestracji pojazdu
  • markę i model pojazdu sprawcy
  • numer polisy ubezpieczeniowej i nazwę towarzystwa w jakim zawarto umowę ubezpieczenia
  • dane świadków zdarzenia
  • wykonać dokumentację fotograficzną ustawienia pojazdów po zdarzeniu

Dysponując numerem polisy OC sprawcy oraz danymi jego zakładu ubezpieczeń należy zgłosić szkodę do korespondenta do spraw roszczeń na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, których lista dostępna jest na stronie internetowej Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Reprezentant jest instytucją odpowiedzialny za przyjmowanie zgłoszenia szkody w kraju miejsca zamieszkania poszkodowanego, opracowanie i regulowanie ewentualnych roszczeń wynikłych z wypadków komunikacyjnych zgodnie z prawem miejsca zaistnienia szkody. W Polsce jest to zazwyczaj jedno z polskich towarzystw ubezpieczeń lub jedna z kilku firm zajmujących się likwidacją szkód w imieniu towarzystw ubezpieczeniowych. W razie niemożności ustalenia korespondenta ds. roszczeń lub braku wiedzy, w jakim towarzystwie ubezpieczeniowym sprawca miał zawartą umowę, szkodę należy zgłosić w oddziale PZU S.A. lub TUiR Warta S.A., które pełnią rolę agentów Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (zwanego dalej PBUK).

 

  1. zdarzenie szkodowe nastąpiło z udziałem pojazdu, którego kierowca posiadał Zieloną Kartę:

Zielona Karta jest Międzynarodowym Certyfikatem Ubezpieczeniowym, a przedmiotem ubezpieczenia jest odpowiedzialność cywilna posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym za szkody wyrządzone osobom trzecim, powstałe w związku z ruchem tego pojazdu poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, na terytorium Albanii, Macedonii, Maroka, Mołdawii, Białorusi, Rosji, Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny, Tunezji, Iranu, Turcji, Izraela, Ukrainy. W takim przypadku należy dokładnie spisać:

  • datę, miejsce, godzinę zdarzenia
  • numer rejestracyjny sprawcy
  • kraj rejestracji pojazdu
  • markę i model pojazdu sprawcy
  • pełny numer Zielonej Karty i okres jej ważności
  • nazwę zakładu ubezpieczeń, który wystawił Zieloną Kartę
  • dane świadków zdarzenia
  • wykonać dokumentację fotograficzną ustawienia pojazdów po zdarzeniu

Mając powyższe informacje należy dokonać zgłoszenia szkody analogicznie jak w przypadku pojazdu sprawcy zarejestrowanego w EOG, w pierwszej kolejności korespondentowi do spraw roszczeń w kraju, a w wypadku jego nieustalenia – jednemu z agentów PBUK.

  1. zdarzenie szkodowe nastąpiło z udziałem pojazdu, którego kierowca posiadał ubezpieczenie graniczne.

Posiadacz pojazdu mechanicznego zarejestrowanego poza krajami EOG i Szwajcarii wjeżdżając do jednego z tych krajów i nie posiadając ważnego certyfikatu Zielonej Karty jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych – tzw. ubezpieczenie graniczne, które zawiera się na czas co najmniej 30 dni.

W razie zaistnienia zdarzenia szkodowego z udziałem w/w ubezpieczonego należy dokładnie spisać:

  • datę, miejsce, godzinę zdarzenia
  • numer rejestracyjny sprawcy
  • kraj rejestracji pojazdu
  • markę i model pojazdu sprawcy
  • pełny numer ubezpieczenia granicznego i okres jego ważności
  • nazwę zakładu ubezpieczeń, który wystawił ubezpieczenie graniczne

Szkodę w takim wypadki należy zgłosić bezpośrednio do ubezpieczyciela, który wystawił polisę ubezpieczenia granicznego. W sytuacji gdyby ubezpieczenie graniczne było nieważne szkodę należy zgłosić do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, poprzez dowolnie wybrany zakład ubezpieczeń. Jeśli w wypadku są osoby ranne należy bezwzględnie zawiadomić właściwe służby pogotowia i policji, a nadto nie podejmować czynności które mogłyby potem utrudnić ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku jak np. przestawienie pojazdów. W sytuacji samej tylko kolizji drogowej, a więc zdarzenia bez szkód osobowych, wystarczy spisanie oświadczenia sprawcy i poszkodowanego.

            Tytułem zakończenia wskazać należy, iż w ramach zdarzeń szkodowych z udziałem obcokrajowca bardzo istotnym jest, aby nie podpisywać żadnych oświadczeń, jeśli są one sporządzone tylko w języku obcym, którego poszkodowany nie zna w sposób dostateczny – pozwoli to uniknąć podpisania oświadczenia, w których poszkodowany widnieje jako sprawca. W sytuacji jeśli sprawca – cudzoziemiec nie miał ważnej polisy ubezpieczeniowej – roszczenia należy kierować wprost do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego

            Choć niezgłębiony temat dochodzenia roszczeń z tytułu szkody z udziałem obcokrajowca może implikować pewne niedogodności dla poszkodowanego, warto pamiętać iż podstawy prawne likwidacji szkód, zakres roszczeń i sama procedura dochodzenia kompensaty poniesionej szkody będą we wszystkich trzech opisanych przypadkach regulowały przepisy polskiego systemu prawnego, a w każdym ewentualnym przypadku powstania problemów związanych z dochodzeniem odszkodowania, pomocą służy Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych lub Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Obecnie, gdy przeważająca większość naszego społeczeństwa posiada samochód, często nawet więcej niż jeden, a przemieszczanie się przy użyciu pojazdów mechanicznych stało się najpowszechniejszym sposobem komunikacji i podróżowania, coraz częściej każdy z nas może stać się uczestnikiem, zarówno poszkodowanym, jak i sprawcą kolizji drogowej. Postępowanie po zaistnieniu takiego zdarzenia w sytuacji, gdy sprawca szkody jest znany, co więcej posiada ubezpieczenie OC, nieraz nawet dodatkowo AC, nie powinno, jeśli chodzi o samą procedurę i kolejność podejmowanych działań, budzić poważniejszych wątpliwości. Problem może pojawić się jednak w przypadku, gdy okaże się, że sprawca wyrządzonej nam szkody przykładowo nie posiada obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC albo gdy nie udało się ustalić jego tożsamości. Należy pamiętać, że w takich sytuacjach nie pozostajemy jednak bez wyjścia.

Ustawodawca stworzył bowiem organ – Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG), który nie dość, że kontroluje spełnianie obowiązku ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz OC rolników, to w określonych sytuacjach wypłaca on również odszkodowanie osobom poszkodowanym w wyniku wypadków komunikacyjnych.

Zgodnie z art. 98 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych UFG wypłaca odszkodowania osobom poszkodowanym w przypadkach, gdy:

  • szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu lub kierującego pojazdem, ale nie ustalono ich tożsamości – UFG wypłaca wówczas odszkodowanie za szkody na osobie, a w sytuacji, w której równocześnie doszło do śmierci uczestnika zdarzenia bądź też naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia trwającego dłużej niż 14 dni – również za szkody na mieniu;
  • posiadacz zidentyfikowanego pojazdu, którego ruchem wyrządzono szkodę, nie był ubezpieczony obowiązkowym ubezpieczeniem OC komunikacyjnym – UFG wypłaci odszkodowanie zarówno za szkody wyrządzone w mieniu, jak i na osobie;
  • posiadacz zidentyfikowanego pojazdu mechanicznego, którym wyrządzono szkodę, zarejestrowanego za granicą na terytorium państwa, którego biuro narodowe jest sygnatariuszem Porozumienia Wielostronnego, nie był ubezpieczony obowiązkowym ubezpieczeniem OC komunikacyjnym, a pojazd był pozbawiony znaków rejestracyjnych, bądź znaki te nie były, w momencie zdarzenia, przydzielone temu pojazdowi przez właściwe władze – UFG wypłaca wtedy odszkodowanie zarówno za szkody powstałe w mieniu, jak i na osobie;
  • rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia, a rolnik nie był ubezpieczony obowiązkowym ubezpieczeniem OC rolników – UFG wypłaca wówczas odszkodowanie za szkody w mieniu i na osobie;
  • szkody (w mieniu i na osobie) zostały wyrządzone przez posiadacza zidentyfikowanego pojazdu mechanicznego, i nie był on ubezpieczony obowiązkowym ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, jeżeli państwem członkowskim umiejscowienia ryzyka jest Rzeczpospolita Polska;
  • ogłoszono upadłość zakładu ubezpieczeń albo oddalono wniosek o ogłoszenie upadłości zakładu ubezpieczeń lub umorzono postępowanie upadłościowe, jeżeli majątek zakładu ubezpieczeń oczywiście nie wystarcza nawet na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego albo w przypadku zarządzenia likwidacji przymusowej zakładu ubezpieczeń, jeżeli roszczenia osób uprawnionych nie mogą być pokryte z aktywów stanowiących pokrycie rezerw techniczno – ubezpieczeniowych – UFG zaspokaja roszczenia osób uprawnionych z umów ubezpieczeń obowiązkowych oraz z umów ubezpieczeń obowiązkowych określonych w odrębnych przepisach prawnych, a także w części z umów ubezpieczenia na życie.

Należy jednak pamiętać, że UFG Fundusz nie wypłaci odszkodowania:

  • w przypadku zaspokojenia roszczenia o naprawienie szkody na mieniu (np. z dobrowolnie zawartego przez poszkodowanego ubezpieczenia) – wówczas UFG jedynie wyrówna szkodę w tej części, w której nie mogła być ona zaspokojona;
  • z tytułu ubezpieczenia OC komunikacyjnego za szkody spowodowane ruchem pojazdów mechanicznych zarejestrowanych za granicą (nie dotyczy to jednak poszkodowanych obywateli polskich);
  • za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów niezarejestrowanych i niewprowadzonych do ruchu oraz:
  • z tytułu ubezpieczeń OC komunikacyjnego i OC rolników za szkody wyrządzone posiadaczowi pojazdu mechanicznego (np. właścicielowi) przez kierującego tym pojazdem lub rolnikowi – przez osoby pracujące w jego gospodarstwie rolnym lub pozostające z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym.

Osoba najbliższa na podstawie aktualnie obowiązującego Kodeksu cywilnego może dochodzić zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną śmiercią członka rodziny. Przepis art. 446 § 4 k.c. stanowi, że „Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”.

W praktyce posłużenie się przez ustawodawcę pojęciem „najbliższy członek rodziny” powoduje czasem kłopoty interpretacyjne w ustaleniu kręgu osób uprawnionych z tytułu zadośćuczynienia – nie wskazano bowiem definicji legalnej powyższego pojęcia.

Sądy powszechne w swoich orzeczeniach niejednokrotnie podjęły się próby ustalenia   kręgu najbliższych członków rodziny. I tak więc należy do niego zaliczyć przede wszystkim dzieci i współmałżonka zmarłego, rodziców oraz inne osoby pozostające ze zmarłym w ścisłych stosunkach rodzinnych jak rodzeństwo (także przyrodnie), mocochę, ojczyma, dzieci przyjęte na wychowanie, babkę oraz dziadka. Do kręgu zaliczani są konkubenci oraz ich dzieci w przypadku gdy tworzyli oni ze zmarłym rodzinę – np. wspólnie wychowywali dziecko jednego z nich oraz gdy konkubinat był wieloletni i jego istnienie nie krzywdzi żadnych innych rodzin.

Aktualnie judykatura przedstawia rozszerzający kierunek definiowania pojęcia „najbliższy członek rodziny”. Tak więc najbliższym członkiem rodziny nie musi być krewny. Ustalając osoby mogące dochodzić zadośćuczynienia zasadne jest wzięcie pod uwagę wszelkich okoliczności danego przypadku. Przede wszystkim należy zbadać czy między osobami jest poczucie bliskości, wspólnoty, więzy uczuciowe i emocjonalne a także wspólnota gospodarcza (tzw. silna i pozytywna więź emocjonalna). Nie jest przy tym zasadne odwoływanie się wyłącznie do formalnej kolejności pokrewieństwa wynikającej w szczególności z przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego czy z powinowactwa.

Podsumowując, z uwago na brak definicji legalnej pojęcia „najbliższy członek rodziny” Sąd orzekający w danej sprawie ustali czy osoba dochodząca zadośćuczynienia za krzywdę powstałą w wyniku śmierci członka rodziny jest dla niego osobą najbliższą, biorąc pod uwagę faktyczny układ stosunków pomiędzy danymi osobami.